Wysłany: 2008-04-24, 00:21 23.04.2008. Trzeci odcinek na żywo
Trzeci odcinek na żywo
Wczorajszy odcinek przyniósł kilka niespodzianek. Pierwszą z nich był powrót Milli. Widzowie zastanawiali się, jak organizatorzy rozwiążą sytuację powstałą po spowodowanej kontuzją rezygnacji Natalii Wojdak – taka decyzja, choć brana pod uwagę, zaskoczyła.
Kolejną niespodzianką była zmiana reguł – w pierwszej edycji uczestnicy przez trzy pierwsze odcinki na żywo tańczyli w tych samych parach, tym razem już po jednym tańcu odbyło się kolejne losowanie partnerów.
Zaskoczeniem był wreszcie stosunkowo niski poziom dzisiejszych występów. Jurorzy nie pozostawili na większości uczestników suchej nitki.
Jako pierwsi wystąpili Justyna i Łukasz, którzy zatańczyli modern jazz. Choreografię przygotowała Elżbieta Pańtak. Ich występ wzbudził w jurorach mieszane uczucia. Michał Piróg stwierdził, że była to efektowna choreografia „pod telewizję”. Łukaszowi zarzucił, że zgodnie ze swoim przydomkiem jest „Słoniem”, że nie był opoką dla partnerki, wytknął źle wykończone podnoszenia. Wrażenie uratowała zdaniem Michała Justyna, która na scenie wygląda przepięknie. Agustin Egurrola pochwalił Justynę, która jego zdaniem poradziła sobie w tym tańcu.
Ania i Santi zatańczyli hip hop pomimo kontuzji Ani, która wystąpiła z ręką w gipsie. Choreografię opracowała Anna Jujka. Michał Piróg tym razem nie zaskoczył widzów, przyzwyczajonych już do tego, że nawet jeśli z jego ust padają pochwały, prawdopodobnie zdoła się jednak do czegoś przyczepić. Tym razem przyznał, że synchrony zatańczone były równo, ale „to, co za synchronami nie zawsze było identycznie”. Stwierdził jednak, że Ania „jak na laskę w gipsie nie była sztywna”. Weronika w występie Ani i Kamila zauważyła same plusy, zaś Agustin oświadczył, że tacy właśnie ludzie – którzy walczą do końca – potrzebni są w programie.
Milla i Kryspin pod okiem Jacka Wazelina przygotowali układ choreograficzny w stylu broadway. Jurorzy byli dość powściągliwi w ocenach. Według Michała w ich występie zabrakło charyzmy, ale było poprawnie. Zdaniem Agustina tancerze obronili się osobowością, było to dobrze zagrane i tak sobie zatańczone. Kryspin według szefa jury ma problemy z uwalnianiem emocji i został przyćmiony przez Kasię. Weronika zwróciła uwagę na idealne synchrony.
Kasia Kubalska i Kamil Guzy wylosowali jive. Choreografię przygotowała Joanna Szokalska. Ich występ zebrał bardzo słabe recenzje jurorów. Specjalista od tańca towarzyskiego, Agustin, stwierdził, że w ich tańcu nie było jive’a. Jego zdaniem występ Kasi i Kamila był fatalny. Na tłumaczenie Kamila, że „to była nowa odmiana jive’a”, Michał odpowiedział: „Mam nadzieję, że ta odmiana się nie przyjmie. To było straszne”. Weronika pochwaliła jednak ich występ jako show i stwierdziła, że podoba jej się chemia pomiędzy partnerami.
Aneta i Patryk tańczyli videoclip dance. Choreografię do ich układu przygotowała Katarzyna Kizior. Jury było dla nich bardzo ostre, choć wypowiedź Michała zaczynała się obiecująco... „To było na poziomie. Strasznym. Odsłoniliście wszystkie swoje braki” – stwierdził, po czym porównał ich do polskiego rządu – „wiele ściem i nic z tego”. Agustin skrytykował Patryka za brak osobowości na scenie. Nawet Weronika nie znalazła dla nich ciepłego słowa. „Chciałabym was pochwalić, ale mi się nie podobało” – powiedziała.
Gieorgij i Żaneta tym razem musieli zmierzyć się z walcem wiedeńskim, do którego przygotowywali się pod kierunkiem Adama Króla. Również ich występ nie zdobył uznania jury. Agustin stwierdził, że było to najgorsze wykonanie tego wieczoru. Taniec Gieorgija i Żanety nie miał jego zdaniem nic wspólnego z walcem wiedeńskim, wytknął zły przebieg ruchu i brak ramy. Weronika zauważyła, że Gieorgij nie potrafił przełamać w sobie niechęci do walca, jej zdaniem jednak występ ratował urok Żanety.
Jako ostatni wystąpili Roxi i Artur, którzy zatańczyli jazz. Choreografię opracował Piotr Jagielski. Ich występ Michał określił jako „jazz na wyścigach geriatrycznych”. Stwierdził, że było „wolno, bez linii, bez wykończeń, nawet w tym wolnym tempie było nierówno”. Zdaniem Agustina występ tej pary miał niską wartość techniczną, nie było ani jednego poprawnego piruetu, wrażenie robiły jedynie podnoszenia, ale to zasługa siły Artura. Weronika stwierdziła jednak, że tancerze są świadomi tego co robią, a zaletą Roksany jest osobowość.
Po obejrzeniu występów wszystkich siedmiu duetów jurorzy wskazali trzy najsłabsze w tym odcinku pary. Zagrożeni zostali: Żaneta i Gieorgij, Aneta i Patryk oraz Roksana i Artur. Ponadto solówkę zaprezentował Kamil „Santi”, który z powodu kontuzji nie wystąpił w poprzednim odcinku i zgodnie z regułami programu był zagrożony automatycznie.
Decyzją widzów program musieli opuścić Roxi i Kamil.
Ostatnie już zaskoczenie tego wieczoru fani programu zawdzięczali Kamilowi Guzemu, który już w pierwszym odcinku na żywo zaprezentował się jako romantyk poszukujący dziewczyny ze swoich marzeń. Najwyraźniej ją znalazł, bo w obecności publiczności w studio i biorąc na świadków miliony widzów przed telewizorami, wyznał miłość Roksanie.
_________________ How I wish, how I wish you were here
We're just two lost souls swimming in a fish bowl
year after year
running over the same old ground
What have we found?
The same old fears,
wish you were here.
biedna Jesienna przez artykuły nie śpi po nocach w środy Jak zwykle świetnie, a Kamil Guzy mnie po raz pierwszy rozśmieszył, a nie wkurzył swoimi tekstami
_________________ Niemożliwe to tylko wielkie słowo rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siłę, by ją zmienić. Niemożliwe to nie fakt. To jedynie opinia. Niemożliwe to nie deklaracja. To wyzwanie. Niemożliwe to potencjał możliwości. Niemożliwe jest chwilowe. NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE.
zaraz w nastepnym odcinku będzie historyjka że nie może przeboleć straty Roksany, balabla xd
haha wtedy chyba się uduszę ze śmiechu. Oni komedie robią z tego programu, zamiast się na tańcu skupiać. To co zrobił Kamil było fajne, bo Roxi się weselej przez to zrobiło, ale jak pociągną tą historyjke jako lovestroy to nie wytrzymam...
_________________ Niemożliwe to tylko wielkie słowo rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siłę, by ją zmienić. Niemożliwe to nie fakt. To jedynie opinia. Niemożliwe to nie deklaracja. To wyzwanie. Niemożliwe to potencjał możliwości. Niemożliwe jest chwilowe. NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE.
No świetny art Jesienna. A to co powiedział na końcu Kamil było słodkie..szkoda, że Roxi i Santi odpadli...:(:(
_________________ **************************
Wiola/Marcin/Iza/Tomek
**************************
Mówi się, że potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć,
jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić,
ale całego życia, by go później zapomnieć.
I'm a dreamer,
a distant dreamer,
dreaming for hope...
gratuluję artykułu ;]]
odcinek naprawdę był na słabym poziomie. prawie nikomu nie podobał się videoclip dance Anety i Patryka, a mi jakoś tak się podobało.
szkoda mi strasznie, że Roxi odpadła mimo tego, że na początku jej nie lubiłam.
_________________ we are a part of the rhythm nation.
Przyjazne linki Sponsor
Dołączył: Dawno...
Posty: 4134
Skad: Z forum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum