Wysłany: 2008-05-02, 20:02 Kulisy po czwartym odcinku na żywo - TVN7
Kulisy po 4 odcinku na żywo w TVN7
30 kwietnia 2008 roku zobaczyliśmy czwarty odcinek na żywo programu „You Can Dance- po prostu tańcz”, zaraz po programie, standardowo w telewizji TVN7 śledziliśmy kulisy prowadzone przez Agnieszkę Wróblewską i Oliwiera Janiaka.
Z programu odpadli Kasia "Milla" Kordzińska i Łukasz Słaniewski, który zatańczyli w parze jazz. Jak wiemy Kasia odpadała już po raz drugi! Prowadzący jak zwykle przeprowadzili krótką rozmowę z "odpadniętymi". Kasia powiedziała, że można przyzwyczaić się do odpadania, ale błagała, by nikt już kontuzji się nie nabawił. Zasugerowała też o udziale w innym programie mówiąc, że jest niezniszczalna Łukasz za to był w bardzo dobrym nastroju, pozytywnie nastawił się do tego momentu. Może pomogły mu w tym migające okulary?
W środowym odcinku pojawił się nowy juror- gwiazda filmowa-
Iza Miko. Oliwier określił ją jako profeska. Agnieszka zapytała, czy woli
sama występować, czy oceniać tancerzy. Iza woli występować, twierdzi,
że oceniać kogoś jest bardzo trudno. Dla niej technika nie ma znaczenia,
najważniejsze jest to co w sercu, z tym czymś trzeba się urodzić-
wspomniała. Iza gra jedną z głównych ról w filmie pt. „Kochaj i
tańcz”, do Polski przyjechała na plan, zaledwie na 3 miesiące.
Tak zwaną niespodzianką były wypowiedzi jurorów na temat tańców, które prezentowali uczestnicy w czwartym odcinku. Na pierwszy ogień poszli Patryk i Kasia, którzy wylosowali pop. Michał Piróg bardzo Kasi współczuł, Weronika stwierdziła, że Patryk się obroni i da sobie radę, Agustin widział w tym wielką niewiadomą. Para rzeczywiście sobie poradziła, nie została nominowana do tańczenia solówek. Jurorzy skomentowali swoje wcześniejsze wypowiedzi w kulisach. Michał nadal współczuł Kasi i powiedział o Patryku- im mniej ruchu tym lepiej. Weronika była duetem pozytywnie zaskoczona. Jeśli chodzi o Anetę i Kryspina, którzy byli drugą parą o której wypowiadało się jury. Zaprezentowali przebojowego Rock’n Rolla. Weronika w nagranym materiale wydała z siebie tylko przeraźliwe: uuuuuuu. W wypowiedziach na żywo powiedziała, że dali radę, a byli bardzo blisko zagrożenia. Michał stwierdził, że albo dają klapę, albo wychodzą obronną rękę. Agustin Egurrola w wypowiedzi ukrył aluzję do Michała i jego stosunku do Patryka. Według niego nie wolno się uprzedzać i trzeba patrzeć na to, co jest w danej chwili.
Po jury przyszła pora na choreografów. Niektórzy z nich wypowiadali
się na temat uczestników. Filip Czeszyk- spec od house’a wypowiadał się o całej grupie, gdyż układał on choreografię do openingu w drugim „lajfie”. Według jego opinii grupa bardzo szybko reaguje i przyswaja choreografię. Szczególną uwagę skupił na Arturze, który jest bardzo doświadczonym tancerzem. Podziwiał Kamila Guzego i Kryspina, którzy świetnie sobie radzą, mimo, iż są tancerzami klasycznymi. Joanna Szokalska z całej grupy wyróżniła Justynę, podkreślając jej odpowiedzialność. Viet Dang zauważył, że Ania Radomska ma bardzo silną osobowość, a Kryspin to Kryspin- jak sam to ujął.
Żaneta w oczach Piotra Jagielskiego jest bardzo zdyscyplinowana, Gieorgij natomiast ciągle gada i ma swoje zdanie. Kryspin- dość często padało jego imię, tym razem z ust Jacka Wazelina, który śmiał się z tego, iż chłopak wszystko analizuje.
Specjalnymi gośćmi Agnieszki i Oliwiera była znana grupa Afromental. Ania Radomska i Gieorgij Puchalski wykonywali bowiem hip-hop do jednej z ich piosenek- I’ve got what you need”. Zespół oceniał występ pary, oczywiście każdy może domyśleć się, jaka ona była.
Kolejnym rozmówcą była prowadząca- Kinga Rusin. Tym razem opowiadała o swoim ubiorze na scenie. Od 15 lat ma jedną stylistkę, Kinga bardzo by chciała, żeby jej wizerunek sceniczny jej się podobał, jest jej trochę przykro, gdy czyta komentarze, w których nie zostaje doceniana. Uchyliła też rąbek tajemnicy: wiemy, że ma już sukienkę, którą ubierze na finał
programu-jak twierdzi, jest ona przepiękna i zjawiskowa. Już nigdy nie powie, że czegoś nie założy: przed „Tańcem z Gwiazdami” zarzekała się, że nigdy nie założy spódnicy, ani skąpej sukienki.
Na koniec programu przygotowana była niespodzianka dla uczestniczki programu, a dokładniej dla Justyny. Jak wiemy, dziewczyna widzi się z mamą bardzo rzadko- 2-3 razy w roku, dlatego telewizja TVN przygotowała dla niej niespodziankę. Justyna mogła przez telebim zobaczyć się ze swoją mamą- panią Sylwią.
Kasia Milla i Łukasz
By Kasia
_________________ "Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.."
- Albert Einstein ♥
Więc nie bój się.
Podaj swoją dłoń.
Zaufaj mi.
Byłam tam nieraz...
Kolejnym rozmówcą była prowadząca- Kinga Rusin. Tym razem opowiadała
o swoim ubiorze na scenie. Od 15 lat ma jedną stylistkę, Kinga bardzo by
chciała, żeby jej wizerunek sceniczny jej się podobał, jest jej trochę
przykro, gdy czyta komentarze, w których nie zostaje doceniana. Uchyliła też
rąbek tajemnicy: wiemy, że ma już sukienkę, którą ubierze na finał
programu-jak twierdzi, jest ona przepiękna i zjawiskowa. Już nigdy nie powie,
że czegoś nie założy: przed „Tańcem z Gwiazdami” zarzekała
się, że nigdy nie założy spódnicy, ani skąpej sukienki.
trochę jej szkoda ale cóż jej stroje nie są super..
Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 90 Skąd: w domu, nad morzem
Wysłany: 2008-05-04, 01:19
Łukasz rządzi, dowcip był rewelacyjny. Szkoda, że się później dał zagadać.
Nieważne, czy ta "odważna" sukienka była ładna czy nie, zrobiło to Kindze bardzo dobrze, moim zdaniem wyglądała ślicznie i na trzydzieści (ile w sumie ma? zakładam, że dużo więcej... )
Numer z mamą Justyny moim zdaniem żenujący ... klasyczne wpieprzanie się w życie osobiste. Gdyby chcieli być szlachetni, pozwoliliby jej porozmawiać z mamą na osobności.
Koszmar.
Dziwię się też, że nikt nie dostrzegł, jak prostacko Janiak podrywał Justynę. Brr.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum