Wysłany: 2008-05-07, 15:31 Kulisy programu przed i zaraz po trzecim odcinku na żywo.
Kulisy You Can Dance - przeczytajcie co się działo przed programem i zaraz po nim!
Jak wiemy ta edycja, a przynajmniej jej początek jest dla uczestników bardzo nie fortunna, a to przez ilość kontuzji uczestników, które nawet zmuszają do opuszczenia programu. Co o tym sądzi Jury ?? Uczestników czekają także nie małe metamorfozy. Szczegóły tych oraz wielu innych wydarzeń przeczytasz w kulisach programu YCD.
Rozmowa z Maćkiem Wróblewskim
Fryzjer programu YCD stwierdził że wszyscy uczestnicy przechodzą metamorfozę w tym programie co nadaje im pewności siebie, która be wątpienia jest tu bardzo potrzebna. Wyznał że Ania nie zmieniła zbyt image gdyż reżyser stwierdził że jest on "ciasteczkiem" tego programu, które szanują za to jak jest. Jednak sam Maciek sie z tym nie zgadza i widział by ją jako piękną blondynkę, i będzie do tego uparcie dążył. Ma również plany co do Milli, jeżeli utrzyma sie w programie chciałby aby to ona była ruda:P Co mnie najbardziej rozbawiło to to gdy redaktorka stwierdziła że przez długie włosy Gieorgija na pierwszy rzut oka nie można stwierdzić czy jest kobietą czy mężczyzną:D Ale Maciek zdecydowanie oznajmił że nie chce go ścinać, ponieważ chce pokazać że mężczyźni mogą mieć fajne fryzury, także wszystkie fanki Grega i jego jakże rozpoznawalnych włosów mogą spać spokojnie...
Natalia Wojdak - o swoim udziale w YCD
Już na początku Natalia wyznała że bardzo chciałaby być tam na scenie tańczyć z przyjaciółmi. Było widać jej smutek a zarazem żal że już więcej nie wystąpi na tej scenie... Zrezygnowała z programu ponieważ na jednym z treningów złamała żebro, a dalsze prób mogłyby być po prostu niebezpieczne. Zapytana o dalsze plany, wyznała że najpierw czeka ją 4-tygodniowa rehabilitacja a następnie zajmie sie tym co kocha najbardziej czyli tańcem. Zdradziła nam że zamierza jeszcze raz próbować swoich sił w trzeciej edycji programu. Czy jej sie uda ? to sie jeszcze okaże...
Santi tuż po występie
Wyjaśnił że w ostatnim programie nie wystąpił, ponieważ nadwyrężył sobie kostkę. Czy na tą edycje nie spadło jakieś fatum ?? A przy "sprawdzaniu czy wszystko ok" przez redaktorce okazało sie że Kamili musiał ogolić nogę, żeby przy ściąganiu plastrów nie bolało. Przyznał że teraz wie co czują kobiety:P Zapewnił że dał z siebie wszystko aby nie zawieść widzów. Przyznał że to że jest automatycznie zagrożony działa i pozytywnie i negatywnie. Z jednej strony wie że dołączy do tej trójki i to go bardzo motywowało a po za tym mógł sie lepiej przygotować. A z drugiej strony jednak jest to duży stres i ta podświadomość która mówi że jednak może polecieć w tym odcinku.
Roxi i Artur opowiadają o swoim występie
Artur zdradził że ich taniec ma przypominać dzikie szaleństwo ludzi na pustyni, ostra muzyka. Faktycznie ich stroje idealnie oddawały charakter tańca. Roxi stwierdziła jednak że czuje sie jak z rodziny Flinstonów. Artur przyznał że najbardziej boi sie podnoszeń, które im nie za dobrze wychodzą. Zapytane czy to może Roxi jest za ciężką, szybko dodał że to on chyba jest za słaby. Roxi dodał żartobliwie że nie pozwala jej jeść:P Wspólnie uznali że każdy z nich robi kawał dobrej roboty i sie przykłada do swojej pracy, a często jeśli nie ma sie 'szczęścia' kończy sie na kontuzji.
Łukasz po duecie i przed solówką
Łukasz żalił sie że jury znowu sie do niego przyczepiło, a szczególnie Michał Piróg który jak twierdzi "z pewnością ma coś do niego". Ale jednak w pewnym sensie sie z nim zgadza ponieważ faktycznie źle wykonał wiele elementów, jednak ma mu za złe że ciągle go krytykuje tak jakby był w tych stylach które
tańczy profesjonalistą, a modern tańczy dopiero od nie dawna i jest głownie tancerzem slasowym. Tutaj pozwolę sie nie zgodzić ponieważ to właśnie taki program w którym trzeba tańczyć inne techniki niż te które sie preferuje 'na codzień' aby przekonać sie jak wszechstronnym jest tancerzem, taka idea programu. Na końcu dodał że bardzo go boli to że wytykają mu wszystkie błędy, ale jednak go to w jakiś sposób motywuje...
Gieorgij i Żaneta opowiadają o swoim występie
Gieorgij sprawiał wrażenie przerażonego faktem iż tańczą dzisiaj walc, dodał że to ich pierwszy walc w życiu "a pierwszy jest podobno najważniejszy" więc będzie ciężko ale mają nadzieje że będzie dobrze. Żaneta praktycznie sie nie odzywała, uznała tylko że to nie będzie zwyczajny walc, będzie inny niż wszystkie taki "modernowy walc":P Wspólnie stwierdzili że to zupełnie nie ich bajka i sie strasznie denerwują. Jednak nie byli za bardzo zestresowani, ale Gieorgij zapewnił że to jego gra aktorska....
Rozmowa z Agustinem Egurrolą
Rozmowa rozpoczęła sie od kontuzji, bo faktycznie ta edycja, można powiedzieć, że z tego zasłynęła. Agustin stwierdził że jest to bardzo wymagający program. Uczestnicy ćwiczą po 8 godzin dziennie i ciało po prostu odmawia posłuszeństwa. A to że jest tyle kontuzji wszelkiego rodzaju świadczy o tym że program jest po prostu prawdziwy. Przewodniczący powiedział zdanie któremu mnie osobiście sie bardzo spodobało "Taniec jest sztuką którą poznaje sie latami" a uczestnicy popełniają ten błąd że wybiegają za bardzo do przodu i chcą za wszelką cenę zaistnieć w programie. Przyznał że jednak ciało jest najważniejsze i że trzeba o nie dbać... z tego Agustina to jest mądry facet:P
Michał Piróg komentuje odcinek
Jak wszystkim wiadomo Michał prowadzi zaciętą walką 'słowną' z Agustinem. Twierdzi że z nim nie da sie nie kłócić, bo słysząc co on mówi musi zareagować. Podobnie jak Agustin został zapytany o kontuzje uczestników.Przyznał że jest taka teoria że jest to pewne fatum, ale to "guzik prawda":P Bo jak twierdzi cała szesnastka myśli że jest na wakacjach i nie zdaje sobie sprawy że jest to ciężka praca, całe 7 dni w tygodniu. Co mi sie nie spodobało, to też że powiedział iż uczestnicy traktują swoje ciało (cytuje) "jak gumową lalkę, którą można zakupić i używać zaraz po nadmuchaniu"... no cóż Michał jak zwykle pochwalił sie swoją wielką kulturą osobistą. Mówił że niestety tak nie jest ponieważ ciało należy przygotować, i to nie jest tak że to jest ciężką edycja tylko po prostu sie nie przykładają. Jeżeli ma sie ciężką prace to trzeba pomyśleć jak zrobić żeby było dobrze, dodał "że z mózgu trzeba korzystać w sposób prawidłowy". Na koniec poradził uczestnikom że muszą sie wysypiać ponieważ jeśli sie nie wyśpią nie będą mieć siły, jeśli nie będą mieć siły nie będą skoncentrowani na tym co robią, i potem objawia sie to w postaci kontuzji.
Łukasz na treningach
Na początku wyznał że dobrze sie stało że był zagrożony, ponieważ mógł sie pokazać i jego solówka zostało doceniona . Jednak gdyby miał wybierać, drugi raz by już nie chciał tego przeżyć, ponieważ towarzyszy temu wielki stres. Był właśnie w trakcie treningu , przygotowywał swoją solówkę. Tym razem będzie to salsa - jaki twierdzi jego styl. Jednak kiedy redaktorka poprosiła go o pokazania kilku kroków z solówki, wyprosił ją z sali:P Ale oczywiście nie dała za wygraną i podglądnęła go podczas próby...
_________________ ... bo nie ma większej miłości od tej
gdy ktoś życie oddaje bym ja mógł żyć...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum