A ja kocham dowcipy o szkotach ;p ;
Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi swiatło, potem znów je zapala.
- Co ty robisz? - pyta go żona.
- Przecież przewracać kartki można i po ciemku.
Mówi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sąsiada i pożycz od niego siekierkę...
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sąsiad nie chce pożyczyć!
- A to kawał świni! Leć synuś do szopy i przynieś naszą!
Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni...
_________________ Gdyby diabeł nie istniał i miałby go stworzyć człowiek, stworzyłby go na swój obraz i podobieństwo Fiodor Dostojewski
Na wysokiej budowie siedza polak, rusek i niemiec. Przerwa na lunch. Siedza na wysokosci 100 m i rozpakowuja kanapki. Rusek mowi:
-Jak znowu bede mial kanapke z jajkiem i kielbasa to skacze.
Kanapka z jajkiem i kielbasa, skacze.
Niemiec mowi:
-Jak znowu bede mial kanapke z serem i pomidorem to skacze.
Kanapka z serem i pomidorem, juz go nie ma,skoczyl.
Polak siedzi sam na rusztowaniu i mowi:
-Jak tylko zobacze, ze mam kanapke z pasztetem, skacze.
Patrzy kanapka w pasztetem, skoczyl.
Pozniej pogrzeb, spotykaja sie zony zmarlych mezczyzn. Zona ruska mowi:
-Nie wiem dlaczego moj kochany skoczyl, on tak bardzo lubil kanapki z jajkiem i kielbasa.
Zona niemca mowi przez lzy:
-Ten moj Gregor to tak uwielbial kanapki z serem i pomidorem. Nie rozumiem...
Zona polaka mowi:
-Ja tego Henka to nie rozumiem, przeciez on sobie sam kanapki robil...
Ojciec chciał oglądać mecz w TV, ale mu małe dziecko za bardzo przeszkadzało, więc zaprowadził je do jego pokoju, włączył adapter (taki jeszcze na czarne płyty), założył mu słuchawki na uszy i "puścił" bajkę.
Po jakimś czasie słyszy dziwne odgłosy dobiegające z pokoju malca:
"BUM BUM BUM ..."
Ale że mu się ruszyć nie chciało, więc oglądał mecz dalej.
Po jakimś czasie znowu słyszy coraz głośniejsze:
"BUM BUM BUM ...."
Więc postanowił jednak sprawdzić co się tam wyprawia.
Otwiera drzwi i widzi malucha ze słuchawkami na uszach, walącego głową w ścianę i powtarzającego ciągle :
- Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! ......
Ojciec zdejmuje mu słuchawki, zakłada je na uszy a tam:
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost, a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza!
_________________ "Pnij się wysoko... Twoją metą NIEBO, Twoim celem GWIAZDA."
Teściowa puka do zięcia i córki.Zięća mamusia na długo?
-Na tyle aż wam się nie znudze.
-To mamusia nawet nie wejdzie?
[ Dodano: 2008-01-21, 16:01 ]
Mistrz w pchnięciu kulą do trenera.
-Dziś muszę pokazać klasę,na trybunach siedzi moja teściowa
Na to trener:-Nie ma szans nie dorzucisz.
Podchodzi maly Jaś do Roofiego i mowi:
-Czy moglby mi pan dac 50 autografow?
-A po co ci az 50-pyta zadowlony Roofi.
-A bo za pana 50 bede mial jeden Gleby
_________________ "Zabawne jest też to, że marzeniom zawdzięcza
umiejętność oddychania powietrzem"
Wiek: 18 Dołączył: 02 Lis 2007 Posty: 662 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-25, 18:45
Cytat
Podchodzi maly Jaś do Roofiego i mowi:
-Czy moglby mi pan dac 50 autografow?
-A po co ci az 50-pyta zadowlony Roofi.
-A bo za pana 50 bede mial jeden Gleby
hehehe kozackie i do Tego oryginalne Bravo!
_________________ I was just guessing*
At numbers and figures
Pulling your puzzles apart
Questions of science
Science and progress
Do not speak as loud as my heart...
:::::::::M.u.s.i.c..i.s..m.y..l.i.f.e*
ZaLóŻ MaSkE i BąDż MiŁy dLa KaŻdEgO...*
Podchodzi maly Jaś do Roofiego i mowi:
-Czy moglby mi pan dac 50 autografow?
-A po co ci az 50-pyta zadowlony Roofi.
-A bo za pana 50 bede mial jeden Gleby
hehehe kozackie i do Tego oryginalne Bravo!
Nie lubie takich kawałów chyba, że byłoby, że za 50 Gleby to 1 Roofiego
W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się doszedł do wniosku, że mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
(W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale może też oznaczać męskiego członka).
- Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział koguta?
Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
Połowa kobiet wstała.
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista...
_________________ "Zabawne jest też to, że marzeniom zawdzięcza
umiejętność oddychania powietrzem"
Facet biega po całym mieście i całuje wszystkie tramwaje. Milicjant się pyta czemu tak wszystkie całuje.
- Wczoraj jeden zabił moją teściową ale nie wiem który.
Jasiu idzie do apteki.
- Poproszę lek przeciwbólowy.
- A co Cię boli Jasiu?
- Nic, ale będzie, jak tata wróci z wywiadówki.
Przychodzi Puchatek do sklepu mięsnego i pyta się:
- Czy jest wieprzowina?
Na to sprzedawca:
- Jest.
Puchatek wyjmuje karabin maszynowy, zaczyna strzelać i krzyczy:
- To za Prosiaczka!
Północ. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon:
- Halo. Czy to kierownik sklepu monopolowego?
- Słucham?
- O której pan jutro otwiera sklep?
- Pan jest bezczelny! - kierownik rzuca słuchawkę na widełki.
Godzina druga w nocy. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon.
- Słucham? - mamrocze wyrwany ze snu kierownik.
- Czy to kierownik sklepu monopolowego?
- Tak.
- Panie kierowniczku kochany, o której pan jutro otwiera?
- Pan jest bezczelny i pijany! Pan już nie wie, co robi - denerwuje się kierownik i kładzie słuchawkę na widełki.
Godzina czwarta nad ranem. Kierownika sklepu monopolowego znów wyrywa ze snu telefon.
- Słucham?
- Panie kierowniczku najmilszy, ja się tylko chciałem dowiedzieć, o której pan jutro otwiera.
- Pan jest już kompletnie pijany - syczy kierownik. W takim stanie nawet wieczorem nie wpuszczę pana do sklepu!
- Ale mnie nie chodzi o to, żeby pan mnie wpuścił. Mnie chodzi o to, żeby pan mnie wypuścił.
_________________ "Zabawne jest też to, że marzeniom zawdzięcza
umiejętność oddychania powietrzem"
Wiek: 18 Dołączył: 02 Lis 2007 Posty: 662 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-28, 13:56
Taki troszke chamski kawal na poprawienie chumoru nawet jak juz jest po wyborach
Nauczycielka mówi do ucznia:
- Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś dopiero w 3 klasie.
- Tak, proszę pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił.
- Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.
_________________ I was just guessing*
At numbers and figures
Pulling your puzzles apart
Questions of science
Science and progress
Do not speak as loud as my heart...
:::::::::M.u.s.i.c..i.s..m.y..l.i.f.e*
ZaLóŻ MaSkE i BąDż MiŁy dLa KaŻdEgO...*
Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
Nagle Głos z niebios:
- Głupcze! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!
Taki troszke chamski kawal na poprawienie chumoru nawet jak juz jest po wyborach
Nauczycielka mówi do ucznia:
- Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś dopiero w 3 klasie.
- Tak, proszę pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił.
- Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.
humor chyba przez samo 'h'
Idzie Jasio przez łąkę i pali papierosy. Spotyka krowe i mówi:
-Taki mały a pali papierosy !
-Taka duża a nie nosi biustonosza !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum