Tańczę od jakiegos roku... hh, break dance i ostatnio próbuje sie w electro. miasto w którym mieszkam jest strasznie małe, nie ma w nim szkoły tańca, a do wawy nie mam jak dojezdzac, więc jestem samoukiem, cwicze i tancze codziennie, ogladam strasznie duzo choreografii na youtubie i w telewizji, ostatnio zaczynam tworzyc wlasne choreografie. Ciężko jest uczyć się samemu, trzeba dużo silnej woli i samozaparcia, nieraz mi sie nie chce, wiadomo, nogi i mieśnie bola, czasem jakaś kontuzja, ale przynajmniej realizuje swoja pasję i jestem szcześliwa
Zawsze kochałam tańczyć, jednak dopiero 2 i pół roku temu zapisałam sie na taniec współczesny. Nasza grupa jest bardzo dobra (wiele zwycięstw na koncie, min. mistrzostwo Polski). Chodzę również na taniec towarzyski od pół roku. Nie wyobrażam sobie gdybym miała porzucić taniec...
Wiek: 18 Dołączyła: 30 Paź 2007 Posty: 36 Skąd: warszawa
Wysłany: 2007-11-27, 18:17
ja odkąd skończyłam 10 lat uczę się tańca współczesnego i jazz, ale zapisanie się na te tańce, to było raczej realizowanie niespełnionych ambicji mojego ojca który tańczył ale doznał kontuzji i musiał zrezygnowac...później razm z koleżanką zapisałyśmy się na hip hop i R&B, a następnie na taniec nowoczesny i tak już od małego nie mam nigdy na nic czasu bo od poniedziałku do piąku latam na zajęcia...ale warto. Bardzo się cieszę,że jak byłam młodsza to rodzice na siłę posyłali mnie na zajęcia:D
_________________ "Taniec jest Bogiem,kroki nałgiem ,muzyka podstawą, a turniej zabawą"
a ja jestem samoukiem kiedyś, tzn jakieś 2 lata temu chodziłam przez pół roku na taniec towarzyski ale jakoś mnie nie wciągło i sie wypisałam. teraz z kilkoma innymi koleżankami same organizujemy sobie zajecia , gdzie wymyślamy swoje układy oparte na różnych choreografiach z deledysków itp z domieszką naszej "twórczosci" .Głównie tancze h-h, dancehall i funky
widze że większość tutaj tanczy współczesny
_________________ Take me into your DANCE world...
zaczelam tanczyc 5 lat temu... do szkoly przyjechal gosciu z WYPYCHA xD tance wspolczesne i nowoczesne... sama rowniez uczylam sie swoich ukladow, choreografii... teraz szkola tanca BOGDAN xD zainteresowalam sie electric boogie we wakacje... pol roku pozniej dowiedzialam sie o YCD, zawsze marzylam o wielkim castingu... ale nie moglam sobie oczywiscie na you pozwolic, bo mam skrzywienie kregoslupa ale i tak ciesze sie ze tancze dla siebie i z sercem... moja pasja, kocham to :**
_________________ ♫ If my breaker can't beat you,
my boogie can... ♫
Tańczę prawie od zawsze. Na kasecie video mam uwiecznione, gdy tańczyłam mając zaledwie 1.5 roku . Od przedszkola zawsze wybierano mnie na różne przedstawienia by tańczyć. W szkole trochę poważnie się tym zajęłam. Zaczęłam uczęszczac na kółka taneczne, występowac przed publiką, na konkursach. Miałam 2-letnią przerwę(niezależną odemnie). I znowu tańczę. W gminnych ośrodku kultury taniec współczesny z mieszanką hip-hopu.
ja bym chciałą tańczyć ale po pierwsze mam juz swoje lata a po drugie brak kasy na jakikolwiek kurs tańca, a z chęcią pochodziłabym na jakieś zajęcia:)
_________________ "Co za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom, niż zniszczyć przesąd"
Tańczę już od około 3 lat, w zespole tańca nowoczesnego na początku chodziłam obojętnie, a później się bardzo przywiązałam do tańca. No i oczywiście do koleżanek z grupy Teraz mamy już coraz to wyższy poziom i jesteśmy bardzo doceniani, za naszą pracę" ( bardziej pasją bym to nazwała ). Czekają nas już jakieś pierwsze konkursy i oczywiście kolejne występy
Wiek: 16 Dołączyła: 14 Lis 2007 Posty: 102 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-12-11, 12:58
Tańczę od jakiś 2 miesięcy tak na poważnie, czyli chodzę na taniec towarzyski. Ale nie kreci mnie to, wrecz nudzi. Dlatego od stycznia idę na funky, bo to jest całe moje zycie. Ale mam tez wspolczesny w miescie wiec kto wie... Kiedy pojde do liceum do innego miasta to zajme sie hip hopem i jazzem. A tak to kazda wolna chwile wykorzystuje na taniec, patrze na ruchy tancerzy, kopiuje je, ukladam choreografie...
Będąc małą dziewczynką, mieszkającą w małej mieścinie nie umiałam się zdecydować, czy chcę iść na balet jak większość moich koleżanek, czy nie. W drugiej klasie podstawówki tańczyłam towarzysko, ale ta przygoda szybko się skończyła - w sumie sama nie wiem czemu. Może dlatego, że nikt nigdy mnie do niczego nie zmuszał, a dziecko takie jak ja wolało mieć więcej czasu na czytanie książek i kreatywną zabawę lalkami barbie:P
Następnie, mając już te naście lat trafiłam do gimnazjum. I jeszcze żyję! Ale nie w tym rzecz. Za namową mamy zapisałam się do szkolnej grupy cheerleaderek. Od tej pory tam tańczę/tańczyłam. Zależy jak się to interpretuje. Jakieś tam drobne zwycięstwa zawsze były, ale nie na skalę chodźby wojewódzką. Cóż, przynajmniej trochę ruchu, prawda?
Jednak ostatnio doszłam do wniosku, że to nadal nie jest to, czego szukam, dlatego zapisałam się na taniec nowoczesny (głównie hh z elementami jazz, house, disco itp.) i stwierdzam, że naprawdę nie umiem tańczyć. Ale próbuję i chcę się uczyć, a zapału i chęci nikt mi nie odbierze. Tak jak mojej miłości po 1,5 h za 12 zł tygodniowo. Najlepsze 1,5 h tygodnia, tak myślę. Wyłączając weekendy:P
Przyjazne linki Sponsor
Dołączył: Dawno...
Posty: 4134
Skad: Z forum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum