tez to chcialam powiedziec, ale cóż.. trzeba czytać tematy i wstępy moi mili
_________________ Talentem do tańca
jest zdolność ciała
do precyzyjnego reagowania
na oryginalne fantazje,
jakie ma każdy tancerz,
pragnący wyrazić coś,
co stanowi jego obsesję.
ja to bym chciała wygrać jakąś edycję YCD, czy to możliwe, nie wiem, wyjechać do Nowego Yorku i tam zostać tancerko-aktorką i grać na Broadway'u w musicalach-ale to tylko marzenia. Duet - z Titem
Ja chciałabym się zacząć uczyć tańczyć , ale tak na serio,profesjonalnie ... No i jeszcze spotkać się z Saszą lub jakimś innym uczestnikiem YCD ... o takich osiągnięciach to już nie wspomnę ...
_________________ ,, Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście ten nigdy nie tańczył w deszczu. "
zejde troszki z tematu co do spotkania z diana... moi znajomi pojechali do miasta (ze tez ja wtedy nie pojechalam z nimi!!!) i poszli do mcdonalda.. i tam spotkali diane. wzieli podkladki z tacek, zeby wziac autograf, dali dlugopis, a kiedy diana juz sie miala podpisac, okazalo sie, ze dlugopis nie pisze... co gorsza, pozniej sie okazalo, ze pisze, tylko rozpisany nie byl
to sie nazywa pech
no, ale co do marzen: wygrac ycd (nierealne), byc naprawde dobra tancerka, uczyc tanca, byc kims takim jak wade robson...
_________________ So baby i will wait for you... ;**
Wiek: 16 Dołączyła: 14 Lis 2007 Posty: 102 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-11, 12:14
Ja tez bardzo bym chciała z Titem. Chciałabym miec taki luz w tancu jak On.
A co do marzen to chcialabym bardzo dobrze tanczyc funky, hip-hop, moonwalk, new style i jazz, o i jeszcze popping locking. I wlasnie wystepowac przede wszystkim. Musicale to tak po srodku, bo nie mam umiejetnosci aktorskich.
Najpierw to bym sie chciała nauczyć tańczyć :p no i nie obraziłabym się gdyby Diana była moją nauczycielką a poźniej, nie miałabym nic przeciwko stworzeniu duetu z nią albo Piotrem
Dołączyła: 12 Lis 2007 Posty: 161 Skąd: Los Angeles
Wysłany: 2008-01-31, 19:46
Ja bardzo chciałabym nauczyć się naprawdę dobrze tańczyć,być bardzo dobrze rościągnięta,robić szpagat z uniesioną nogą,nauczyć się sznurka,obecnie "szkolę się" bardziej w hh,electric boogie trochę trenuję od 2005,a więc coś już tam umiem,ale to nie jest jeszcze to i w marcu zapisuję się do zespołu tanecznego i mam nadzieję,że uda mi się opanować program i nadrobić zaległości Chcę jeszcze dodać,że dążę do wyznaczonych sobie celów,codziennie ćwiczę i tańczę i na pewno nauczę się jeszcze tańczyć grunt to podejście
Może niektórzy nie wiedzą, więc powiem - na maturze można zdawać z wiedzy o tańcu Czyli jak ktoś naprawdę chce, to może spróbować i być może później zostanie choreografem czy tancerzem
_________________ Kto pyta nie błądzi - chyba, że nie rozumie odpowiedzi.
Najpierw musze zapisac sie do szkoly tanca zeby potanczyc z kims z YCD...
A co do duetow to chciala bym zatanczyc z Piotrkiem dance hall a z Roofim jazz albo hh...
_________________ Podczas każdego tańca, któremu oddajemy się z radością, umysł traci swoją zdolność kontroli, a ciałem zaczyna kierować serce...
"You can dance anywhere, even if only in your heart."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum